<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Walka wśród przyjaciół">
<author_1="Ks. Jan Piwowarczyk">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="2">
<date="1951-02-11">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Nie trzeba sądzić, by takimi obaj byli zawsze lub pośmiali do końca. Obaj np. przywitali zamach stanu Ludwika Napoleona z radością; Veuillot kierując się zasadą autorytetu, którą wyznawał — Montalembert w nadziei i z zastrzeżeniem, że Napoleon III przychodzi w imię wolności. Obaj się rozczarowali. Montalembert odczuł rządy Napoleona III jako zdeptanie swych nadziei, a Veuillot jako zaprzeczenie tego chrześcijańskiego autorytetu, który czcił. Dziennik Veuillota został przez cesarza zawieszony na przeciąg 7 lat. Montalembertowi rząd cesarski zamknął drogę, do parlamentu. Były więc punkty stfyczne między nimi. Choćby wspólnota klęski i cierpienia. Chociażby rozczarowanie do cesarza. Ale nawet te i inne punkty styczne, jak gorąca religijność jednego i drugiego, nie zdołały ich pogodzić. Walka, którą zaczęli w r. 1850 około „prawa Falloux" o wolności nauczania, przetrwała do końca, tj. do śmierci Montalemberta w r. 1860. Walka to była niepotrzebna. Niepotrzebna, bo jej przedmiotem były nie zasady,— lecz ich stosowanie. Ani Montalembert, mimo swego wybujałego indywidualizmu — nie był tak ślepy, by nie widział potrzeby uporządkowania „praw wolności", o których zwycięstwo walczył i jego liberalizm nie przeszkadzał mu w atakowaniu "demokracji" wzbierającej na siłach --- ani Veuillot nie był tak zaślepiony swym ideałem państwa autorytatywnego, by zapominał o wolności. Sam dał jej przykład w walce z reżimem Napoleona III. Spory zaś, które wiedli na temat zgodności (czy niezgodności) wolności zgromadzeń lub prasy z katolickimi zasadami, same z siebie nie były tak ważne, by trzeba było rozdzielać jedność francuskiego Kościoła. A do tego zgubnego stanu doprowadzili. Wytworzyli dwa „obozy", dwie "szkoły", dwie "partie" katolickie: jedną, która pod wodzą Montalemberta miała po swej stronie część episkopatu z biskupem Dupanloup na czele, i drugą, której przewodził Veuillot, mającą za sobą drugą część episkopatu z arcybiskupem Paryża, Sibour, i kardynałem Pie z Poitiers na czele. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
